Metroblog Warszawskie Metro Fotoblog

29.01.2008 | Komentarze (5)







Czasem z sentymentu tu zaglądam więc wrzucam trzy artykuły z grudnia 2006
o tym projekcie.

Pozdrawiam.



18.01.2007 | Komentarze (6)


Mimo, że projekt zakończony i raczej to zdjęcie to wybryk ale chce pokazać, że metrem nadal podróżuje. Dzięki Nokii (której chciałbym podziękować za zainteresowanie się moim projektem) zmieniłem telefon którym za bardzo nie da się już potajemnie robić zdjęć i nie zamierzam. To była ciekawa przygoda do której wracam z sentymentem i pewnie nie raz będę wracać...

WIĘCEJ ZDJĘC NA FOTOBLOGU



07.12.2006 | Komentarze (4)

Wystawa będzie wisieć do 19.12.2006 zapraszam serdecznie. Informuję, że na wernisażu pojawiła się jedna osoba która się rozpoznała na zdjęciu. Link do tego zdjęcia i tej osóbki.



23.11.2006 | Komentarze (5)



WARSZAWA
CHŁODNA 25
5/12/2006 g.18


WIĘCEJ INFORMACJI




11.11.2006 | Komentarze (20)

KONIEC

31.01.2006-11.11.2006

Każdego dnia spędzam w metrze średnio 35 minut. Może w ciągu całego dnia nie jest to wiele (a może właśnie bardzo dużo) ale w chwili przesiąknięcia tym miejscem stwierdzam, że sam projekt "Metrobloga" w moim mniemaniu i moich odczuć uważam za zakończony.

Oczywiście jest tyle rzeczy do sfotografowania ale jestem zbyt zmęczony Warszawskim Metrem, jego tłokiem, hałasem, twarzami ludzi na których jestem zmuszony patrzeć. Przesyt tych samych czynności (tu szacunek dla motorniczych metra) i jeszcze fotografowaniu tego to dla mnie za dużo.

Metroblog to 174 fotografie i 1 wideo które ukazują to co widziałem, to czego nie widziałem i czego nie zobacze nigdy więcej. To pewnego rodzaju pamiętnik pasażera. Trwający prawie 10 miesięcy może więcej. Teraz mnożąc sobie te 35 minut przez liczbę dni, miesięcy i lat wychodzi ogromny czas. Trzeba brać pod uwagę, że metrem codziennie jeźdze od 1998 roku. Zresztą jak ktoś lubi liczyć niech policzy.

Dziękuje tym wszystkim którzy komentowali dane miejsca/zajścia/ludzi a także tym którzy negowali podglądanie innych ludzi. To było dla was. Dla tych którzy jak ja rezygnują z wejścia do wagonu bo już nie ma miejsca, dla tych którzy mają dosyć, dla tych którzy metrem w Warszawie nie jechali. A także dla siebie by w tych 35 minutach codziennego metrowania mieć troche radości.

To tyle. Koniec.
Robert Danieluk

PS. Generalnie zapraszam na fotobloga



08.11.2006 | Komentarze (8)

Mandat za pomoc pasażerce metra

Fot. Albert Zawada / AG

Za pomoc współpasażerce nasz czytelnik dostał 20-złotowy mandat. Rozsuwając drzwi wagonu, które przycięły kobiecie torebkę, zdaniem policjantów "zakłócił pracę metra"

Marcin Chojnacki nigdy nie przypuszczał, że za pomoc współpasażerce spotka go kara. Kilka tygodni temu w południe schodził na peron stacji Plac Wilsona. Przed nim biegła młoda dziewczyna ze słuchawkami na uszach. Kiedy zobaczyła pociąg, przyspieszyła i ruszyła do wagonu. Wzięła zamach, torebkę wsunęła do wagonu, ale w tym samym momencie drzwi się zamknęły. - Przycięły tę torebkę, dziewczyna zaczęła się szarpać. Podbiegłem i pomogłem jej, rozsuwając drzwi ręką. Dziewczyna wskoczyła do środka, pociąg odjechał - opowiada Marcin Chojnacki.

Sam nie zdążył na to metro, stanął, żeby poczekać na następne. Nagle wyrośli przed nim dwaj policjanci. "Złamał pan artykuł 54. kodeksu wykroczeń, zakłócając ruch metra. Dostanie pan mandat" - usłyszał i osłupiał.

- Powiedziałem, że odmawiam przyjęcia mandatu ze względów "ideologicznych". Przecież karanie za pomoc uczy znieczulicy. Zapytałem tych panów, co by się stało, gdybym nie otworzył drzwi. Młodszy policjant spuścił głowę, ale starszy nie widział w tym żadnego problemu. W końcu wziąłem mandat, żeby uniknąć dalszych komplikacji, i zapłaciłem na poczcie 20 złotych - wyznaje Marcin Chojnacki.

Sprawa mandatu męczy go jednak do dzisiaj.

Komisarz Małgorzata Domagalska, komendantka komisariatu metra, mówi: - Jeśli sprawa wyglądała tak, jak opisuje ją ten pan, policjanci nie mieli podstaw, by wlepić mu mandat. Nie karzemy za pomoc innemu pasażerowi. Być może z ich punktu widzenia sytuacja wyglądała inaczej, a może o rzekomym zatrzymaniu pociągu powiadomił ich dyżurny stacji - zastanawia się.

Obiecuje wyjaśnić sprawę - przejrzeć notatniki służbowe i porozmawiać z policjantami, którzy ukarali Marcina Chojnackiego.

- Jeśli okaże się, że zrobili to bezpodstawnie, wyciągnę konsekwencję - obiecuje "Gazecie". Dziwi się jednak, że pan Marcin przyjął mandat. - Przyjęcie mandatu jest równoznaczne z przyznaniem się do winy. W sytuacji, kiedy nie czujemy się winni, możemy mandatu nie przyjąć - tłumaczy. Wówczas sprawa zostałaby skierowana do sądu grodzkiego, przed którym Marcin Chojnacki musiałby udowodnić swoją niewinność. Za dowód mogłoby posłużyć nagranie z kamery monitorującej peron.

Źródło: gazeta.pl/warszawa



03.11.2006 | Komentarze (5)


Nieznajomy pasażer oczekuje wieczorem metra.



02.11.2006 | Komentarze (8)


Bardzo rzadko widzę ten model wagonu dlatgeo zawsze patrze na to jedno siedzenie które z reguły nie jest używane.
A w metrze tłok i smród.



26.10.2006 | Komentarze (3)

Zamiast informować o tym, ile spóźniliśmy się na pociąg, wyświetlacze na stacjach metra po 11 latach zaczną w końcu odliczać minuty do przyjazdu następnego składu.

- To będzie rewolucja! Bardzo dobra wiadomość dla pasażerów - ucieszył się Steffen Möller, który o dziwnym systemie odmierzania czasu w warszawskim metrze napisał nawet w swojej książce "Polska da się lubić". - To samo jest na drogach w Polsce. Na tablicach - nie wiadomo po co - napisane jest, od kiedy trwa remont. W Niemczech zazwyczaj kierowca informowany jest o tym, kiedy utrudnienia się skończą - dodaje. Wcześniej śmiał się też z tablic nad peronami pokazujących, z którego toru odjeżdżają pociągi do Młocin. Tyle tylko, że stacja Młociny będzie gotowa najwcześniej za dwa lata.

Na niewygodny sposób informacji pasażerowie narzekali już od dawna. - W całej Europie na wyświetlaczu pokazywany jest czas do przyjazdu pociągu. U nas trzeba się zastanawiać i obliczać, kiedy może nadjechać najbliższy skład - mówi Janusz Firlik z Ursynowa.

Odliczanie czasu od odjazdu ostatniego pociągu od samego początku krytykował prof. Wojciech Suchorzewski, autor polityki transportowej Warszawy. - Z przyjemnością wypiłbym szampana z tej okazji. Metro wykonało krok w dobrym kierunku. Wreszcie przestaniemy niekorzystnie wyróżniać się na tle innych miast - zaznacza.

Przy okazji zmiany odliczania czasu Metro inwestuje w nowoczesny sprzęt na stacjach. Pod sufitem zawisną monitory LCD. Na początek pojawią się na przystanku Plac Wilsona i na nowej stacji Marymont, która zostanie otwarta w połowie grudnia. - Oprócz odliczania czasu na monitorach będą wyświetlane inne informacje, np. o pociągach wahadłowych kursujących z pl. Wilsona do Marymontu - zapowiada Grzegorz Żurawski, rzecznik Metra Warszawskiego.

W pierwszej połowie przyszłego roku monitory pojawią się na pozostałych stacjach. Metro zapłaci za nie z własnej kieszeni. Grzegorz Żurawski nie chciał jednak powiedzieć, ile będą kosztować.

(gazeta.pl/warszawa)



24.10.2006 | Komentarze (0)


Pan opwiada Pani co go zafascynowało. Pani nawet ciekawa była.



23.10.2006 | Komentarze (7)


Ponieważ podczas podróży z domu do pracy z pracy do domu i nie tylko mamy kontakt ze współpasażerami - i to jest bardzo oczywiste. Dlatego mówię otwarcie, że zachowania współpasażerów czasami są obrzydliwe. Tak jak tego Pana opartego o drzwii który zjadał swoje skarby z nosa! I to tak przy ludziach i myśli, że nikt nie widzi...ja widziałem i żałuję, że dziś wsiadłem w te drzwii.



18.10.2006 | Komentarze (4)



16.10.2006 | Komentarze (2)




Cisza.



06.10.2006 | Komentarze (5)




A miasto pod ziemią swój bieg ma i będzie mieć.



29.09.2006 | Komentarze (5)


I Pan Grzegorz Kołodko czasem metrem sobie pojeździ.





Po co?
W zasadzie z nudów.Mam taki zamiar pokazać jakieś obrazy z czasu kiedy jeźdzę metrem. Może taki mało interesujący widok czasem zatrzyma potencjalnego widza. Nie liczy się jakość techniczna tylko treść i tym się tu głównie kieruję. Możliwość fotografowania w taki sposób to bardzo fasynująca sprawa...
Czym?
Telefonem Nokia 6230i.


Linki:
Fotoblog
Warszawskie Metro

Metro.civ.pl
Przegubowiec
KMKM

Podobne:
Metroblog Nowy Jork
Metroblog Londyn
A gdybyś się znalazł na zdjęciu?
Skontaktuj się ze mną drogą mailową a postawie Ci piwo -> @


Napisz co sądzisz:

Księga gości

Archiwum:

2015
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń


Forum wszystkich fotoblogujących!
Fotografie chronione są prawami autorskimi.  Pod ziemią Robert Danieluk 2006.